CK
← Return
Bez prawniczego bełkotu

Bez prawniczego bełkotu

Koniec z czytaniem umów przez lupę

Większość kancelarii w Łodzi wysyła raporty, które mają po 150 stron. Połowa to cytaty z ustaw, których nikt nie czyta. W Consilium Krasiński robimy to inaczej. Nasz dokument z audytu M&A ma zazwyczaj od 11 do 16 stron. Każde zdanie jest po to, żebyś wiedział, czy warto wyłożyć pieniądze na stół, czy lepiej uciekać. Jeśli w papierach kupowanej spółki transportowej z Polesia brakuje 4 kluczowych umów leasingowych, napiszemy to pogrubioną czcionką na pierwszej stronie. Nie chowamy problemów w przypisach pod koniec dokumentu.

Raport, który faktycznie zrozumiesz

Prowadzimy audyt tak, jakbyśmy sami kupowali tę firmę. W październiku 2024 roku sprawdzaliśmy małą szwalnię dla inwestora z Niemiec. Znaleźliśmy błąd w rozliczeniach nadgodzin dla 23 pracowników, który mógł kosztować nowego właściciela 87 500 PLN w razie kontroli. Wyjaśniliśmy to w trzy minuty przez telefon, bez używania łacińskich zwrotów. Mówimy ludzkim głosem, bo wiemy, że czas to dla Ciebie konkretna waluta. Siedzimy z Tobą przy stole i palcem wskazujemy, gdzie jest haczyk w umowie, którą podsunął Ci zagraniczny koncern.

Praca z nami nie polega na przerzucaniu się paragrafami. Skupiamy się na twardych danych. Analizujemy przepływy pieniężne z ostatnich 3 lat i sprawdzamy, czy kontrahenci faktycznie płacą faktury w terminie. W jednym z projektów w Q2 2024 odkryliśmy, że 31% przychodów firmy pochodziło od jednego klienta, który właśnie ogłaszał upadłość. To są fakty, które decydują o Twoim zysku, a nie ozdobne przymiotniki w umowie sprzedaży udziałów.

Konkretne wnioski zamiast teorii

Nasze podejście jest proste: dostajesz listę ryzyk podzieloną na te krytyczne i te, które można naprawić po zakupie. Nie bawimy się w dyplomację. Jeśli wycena maszyny w zakładzie na Widzewie jest zawyżona o 42 000 PLN, bo nikt nie uwzględnił zużycia części w 2023 roku, to Ci o tym powiemy. Szanujemy Twoją inteligencję i nie lejemy wody. Bywa, że szczerze odradzamy transakcję — robimy to średnio w 1 na 7 przypadków, bo bezpieczeństwo Twojego kapitału jest dla nas ważniejsze niż nasza prowizja od zamkniętego dealu.

  • Wskazujemy realne zadłużenie ukryte w umowach z podwykonawcami.
  • Sprawdzamy historię sporów sądowych w sądach w Łodzi i regionie.
  • Analizujemy czarno na białym, ile gotówki faktycznie zostaje w firmie po zapłaceniu podatków.
  • Weryfikujemy, czy znaki towarowe i patenty są faktycznie własnością sprzedającego.

Na koniec dnia liczy się to, żebyś spał spokojnie po podpisaniu dokumentów u notariusza. Bez prawniczego bełkotu, bez zbędnego stresu i bez ukrytych kosztów. Nasz zespół, liczący obecnie 4 analityków, pracuje na konkretnych liczbach. Szczerze mówiąc, nie jesteśmy najtańszą opcją na rynku, ale jako jedyni w okolicy ulicy Piotrkowskiej dajemy raport, który przeczytasz w przerwie na kawę i będziesz wiedział wszystko o swojej przyszłej inwestycji.